Maks już od dłuższego czasu mówił, że bardzo by chciał brata lub siostrę, a najlepiej dwóch naraz i to w jego wieku, gotowych do zabawy. Wydaje mi się, że nie zdawał sobie sprawy, że dzieci na początku są takie małe, sama o tym zapomniałam.
Początek, to tylko takie zawiniątko, co przebiera się co chwilę i karmi. Rusza tylko wszystkimi kończynami, po czym idzie spać, zje, przebrać i tak w kółko.
My byliśmy w komfortowej sytuacji, że Maksio bardzo się ucieszył na wieść o powiększeniu rodziny, ale wiem, że są też dzieci, którym się to nie podoba. Podobno mój brat, gdy dowiedział się o mojej obecności w brzuchu mamy, to powiedział, że wyrzuci mnie przez okno, ale jak widać żyję. A z opowiadań rodziców, po porodzie okazał się, bardzo dobrym, starszym bratem.
Dla dziecka jest to rewolucja w jego poukładanym świecie. Zawsze był sam, zawsze był pępkiem świata a mamę i tatę miał na wyłączność.
Dziś spróbuję wam podpowiedzieć, jak przygotować starszaka na rodzeństwo.
1. Rozmowa. Dużo rozmawiajcie. Mów jak to będzie, z nowym dzieckiem. Ja Makowi, codziennie na dobranoc, opowiadałam bajkę, o nim i jego bracie (gdy wiedzieliśmy, że to już chłopiec). W moich opowieściach, bracia mieli różne zwykłe, a czasem niezwykłe przygody. Tu każdy może popłynąć, w swojej wyobraźni jak chce. Był zachwycony. Ale pamiętaj też, by czasem w rozmowach nie przedstawiać wszystkiego, super kolorowo. Wytłumacz, że czasami, będzie trzeba trochę ciszej się bawić i trochę więcej samemu, że mama czasem, może być bardziej zmęczona. Nie strasz, ale powiedz prawdę. Tu z pomocą przychodzą książki, które tłumaczą jak to wygląda. Naszą ulubioną była ,,Peter’s chair”. Jest to historyjka o chłopcu, który został starszym bratem. Na początku jest zazdrosny o swoją siostrę i nie podoba mu się, jej obecność w domu. Oczywiście, wszystko dobrze się kończy.

2. Angażuj dziecko w przygotowania do narodzin. Pokazuj ubranka, zabawki i akcesoria, które będą dla Waszego dziecka. Zabierz go na zakupy i pozwól wybrać zabawkę czy inne potrzebne akcesoria dla bobasa. Na pewno poczuje się ważny i będzie miał satysfakcje, że rodzice powierzyli mu, tak odpowiedzialne zadanie i że pomaga w tak ważnych wyborach. Dziecko można również, zaangażować do pomocy przy skręcaniu mebli dla przyszłego brata lub siostry. Dziewczynki tak samo, jak chłopcy lubią takie wyzwania. Dodatkowo jest to bardzo rozwijające ćwiczenie. Oczywiście dostosuj pomoc do wieku dziecka. Starszak może przykręcić śrubki, a młodszy pomóc odpakować karton, czy przetrzeć wszystko ściereczką. Jeśli dziecko nie chce pomóc, uszanuj to i nie zmuszaj.

Waiting for baby.

3. Wspólna wizyta u lekarza. Jeśli macie możliwość, warto zabrać dziecko na usg. Gdy jechaliśmy na badanie, powiedzieliśmy Maksowi, że wydaje nam się, że jestem w ciąży i idziemy spytać lekarza. Nie chcieliśmy ryzykować, gdyby coś było nie tak. Mieliśmy uszykowany plan, że w razie potrzeby, Michał wyjdzie z Maksem z gabinetu i powiemy, że jednak się pomyliliśmy. Wcześniej się pośpieszyliśmy, z tą radosną nowiną i był to ogromny błąd, może kiedyś to opiszę.
Powiedzieliśmy, że gdy będziemy w gabinecie, musi być cicho, co było dla niego nie lada wyczynem, bo Maksowi rzadko kiedy buzia się zamyka. Podczas badania był cały przejęty, nigdy nie widział takiego sprzętu, no i był bardzo ciekawy, co się tak naprawdę wydarzy, co zobaczy. Gdy położna wykonywała badanie, a na ekranie pokazał się dzidziuś, zaczął nagle do niego kiwać. Był to jeden z piękniejszych i wzruszających momentów, w naszym życiu. Maks był zachwycony i szczęśliwy. Położna wszystko dokładnie mu pokazała na ekranie.

4. Zapewniaj dziecko o swojej miłości. Powtarzaj, że kochasz i że nowy dzidziuś nic nie zmieni, że będziesz zawsze ich tak samo kochać. Dla nas często jest to oczywiste i normalne, ale małe dziecko potrzebuje takiego potwierdzenia bardzo często. Może tego nie okazywać, ale też na swój dziecięcy sposób, będzie przeżywać Twoją ciąże. Spróbuj te chwile, gdy możesz poświęcić się mu w 100% dobrze wykorzystać. Może kino, lody, spacer? Każdy pomysł jest dobry! Już za chwilę, nie będziesz mieć tyle czasu, tylko dla niego.