Przeglądając instagrama, reklamy, czy różnego rodzaju blogi, można łatwo popaść w kompleksy. Wszyscy doskonale wiemy, że w macierzyństwie nie zawsze jest tak pięknie i kolorowo jak na zdjęciach.
Mamy umalowane, zrobione, zawsze uśmiechnięte. Zastanawiasz się czy one tak serio? Czy one tak zawsze? I skąd mają siły? Owszem, czasem zawstydzone wspomną, że są zmęczone i wyglądają ,,nie ładnie”. A prawda jest taka, że każda mama by chciała tak ,,nie ładnie” codziennie wyglądać.
Dodatkowo dzieci, zawsze grzeczne, czyściutkie, modnie ubrane, wypucowane z eko zabawką w rączce. Wózek ozdabia wrzucony, przypadkowo, tak od niechcenia, bukiet świeżych kwiatów. No bo przecież, każda mama zawsze jak idzie do warzywniaka, tak robi. Kto normalny ma pod wózkiem bluzę, patyki, kamyk, tonę zabawek, siatę z Lidla, czy pieluchy i mokre chusteczki? 
Dom błyszczy, jak po wizycie perfekcyjnej pani domu. Sterta prania na krześle? Zawalona suszarka w salonie? Plastelina we włosach? Zwinięta pielucha gdzieś w kącie? Broń Boże! Wysoki połysk musi być.
Można popaść w kompleksy. Ale nie ma się co oszukiwać, macierzyństwo to ciężki orzech do zgryzienia. Nie jest tak, jak myślałyśmy, że będzie będąc jeszcze w ciąży. A te wszystkie zdjęcia, nie pokazują całej prawdy.
Są dni lepsze i gorsze.
Dni, gdy się bawicie, wygłupiacie, wariujecie a sama tryskasz energią. Dni, gdy masz ochotę, umalować oko i zrobić super obiad. Dni, gdzie wymyślasz kreatywne aktywności. Dni, gdy kochasz cały świat.
Oraz takie, gdy nie masz siły, łeb pęka, a dodatkowo Twoje dziecko jest marudne i nie ma humoru. Dni, gdy nie ogarniasz sprzątania, a co dopiero własną twarz. Dni, gdy dres jest najlepszą kreacją na świecie, a za dodatek robi broszka a raczej order z ulania po mleku. Dni, gdy czujesz, że nie dajesz rady, gdy chcesz chociaż na chwilę być sama, chociażby w łazience. Dni, gdy Twoje nerwy wiszą na włosku. To normalne.
Pamiętaj, że po każdej burzy, wychodzi słońce. Każda mama ma takie chwile i nie musisz mieć z tego powodu wyrzutów sumienia. Nie bądź dla siebie surowa. Kochaj siebie, bądź dla siebie dobra, przytul samą siebie. Wykonujesz kawał dobrej roboty. Na pewno jesteś wspaniałą mamą, najlepszą na świecie, w oczach swojego dziecka.
Nie mówię by o siebie nie dbać, ale to, że nie masz zrobionych paznokci, umalowanych ust, na śniadanie dojadałaś suchy chleb po dzieciach, jednocześnie na ślinę ściągając, resztki jedzenia z ich twarzy, sprawdzałaś czy jest kupa, poprzez niuchnięcie tyłka najmłodszego, własną skarpetą przetarłaś z podłogi mokre coś, powiedziałaś, że wszystkie lody w sklepie się sprzedały, w spodniach masz poupychane papierki po czekoladkach, które wcinałaś w sekrecie przed małoletnimi, pozwoliłaś spać w waszym łóżku, udawałaś, że czegoś nie widzisz, mówiłaś ,,idź do taty”, w nocy zamiast zmienić osikane prześcieradło, podłożyłaś tylko ręcznik, bo rano się zmieni, powtarzałaś ,,nie, nie nie”, aż w końcu ,,dobra, ale ostatni raz”, a kawę piłaś ze zwykłego kubka a nie z dizajnerskiej filiżanki, nie robi z Ciebie gorszej! Jesteś cudowna, gdziekolwiek jesteś wysyłam Ci moc pozytywnej energii.
I chodź powiem Ci sekret…. one wszystkie też tak mają.

 

 

Cytując klasyka, to mój rap to moja rzeczywistość ;).

A tu z serii, zróbcie sobie ładne zdjęcie z mamusią.