Wiele osób uważa, posiadanie ,,parki” dzieci za idealne. Mama, tata, syn, córeczka no i obowiązkowo jakiś zwierzak, najlepiej pies. Idealny model rodziny.
Wiele kobiet, w pierwszej ciąży nie przywiązuje, aż tak dużej wagi, do płci dziecka. Chciałaby może bardziej chłopca, lub dziewczynkę ale za dużego ciśnienia nie ma. Będzie, co będzie, byle zdrowe.
Przy drugiej ciąży, zaczynają się schody. Stres, napięcie, presja społeczeństwa. Wiem, że wiele kobiet jest załamanych z powodu noszenia pod sercem dziecka, tej samej płci co pierwsze, a zwłaszcza  jeśli chodzi o chłopca.
 
Bardzo często mają żal do świata, no bo to nie tak miało być i wyrzuty sumienia do samej siebie, bo to w końcu jej własne dziecko. Czują zazdrość, załamanie, rozczarowanie, wspomnianą wyżej presje społeczeństwa czy nawet partnera i ogólne przygnębienie.

Ludzie stworzyli stereotyp idealnej rodziny. Syn i córka jedyna, możliwa opcja! A trzecie, to może być już byle jakie, najważniejsza jest parka.
Masz syna, super! Nazwisko pójdzie w świat, a ten twój facet to prawdziwy mężczyzna, normalnie drwal i wiking w jednym. Z takim to nie zginiesz. Będzie synek mamusi, cudownie!
Drugi syn, znowu? No szkoda, szkoda. Wiesz, że wnuki to nigdy nie będą, tak naprawdę Wasze? Tych kobiecych spraw nikomu nie przekażesz, no i w takim razie, kobietą taką do końca nie jesteś. No i ten twój chłop, mógł się bardziej postarać. Całe życie będziesz zbierać brudne skarpety po domu i wysłuchiwać bąków i beków przy stole….

Masz córkę? Super! Mała kobietka, to teraz ją musisz wszystkiego nauczyć. Dopiero teraz, zrozumiesz jak to jest być kobietą w 100%. Mała córeczka tatusia, to takie słodkie. Tatuś będzie pilnował swojej córuni, aby nikt serca jej nie złamał, urocze!
Co?! Druga córka, nooo fajnie. Ale czy ten Twój facet, to oby na pewno facet, skoro syna nie umie zrobić? No i co z nazwiskiem, teraz to już cały ród wyginie, kaplica. Z dziewczynką to tylko problem, zwłaszcza gdy dorośnie. A zresztą nie masz syna, to nie znasz życia.
BZDURY! Jest to oczywiście trochę przekoloryzowane,  ale niestety jeszcze dużo osób tak myśli. Chcę Ci przez to pokazać, że i tak nigdy wszystkich do końca nie zadowolisz, zawsze znajdzie się ktoś kto ma jakieś ale. I nie dotyczy to tylko płci, ale też imienia dla dziecka, sposobu karmienia, ubierania czy wychowania.
Sama oznajmiając, że będzie drugi syn, raz usłyszałam wyrazy współczucia, co wbiło mnie w ziemię i zatkało dogłębnie.
Byłam pytana, czy nie jest mi przykro, że nie będzie sukienek, opasek, rajtuzków, różu, kokardek, kiteczek i heloł kiti? No i moje ulubione, że nie mam się martwić, bo trzecia to na pewno będzie dziewczynka. Martwić?! Czym, że jestem w ciąży? Że moje dziecko jest zdrowe? Że jestem szczęśliwa? Że spełnię marzenie, Maksa o bracie? A jeśli, trzeci będzie też chłopiec, to co wtedy mi powiesz?
Jak to było naprawdę u mnie? Czy byłam rozczarowana?
Gdy szliśmy na usg, dowiedzieć się kto schował się pod moim sercem i wywołuje u mnie mdłości, zgagi i różne inne atrakcje ciążowe, najważniejsze było dla mnie, zdrowie dziecka. W Anglii gdzie obecnie mieszkamy, nie ma czegoś takiego jak tabletki na podtrzymanie ciąży, leżenie plackiem, czy chociażby zwykła wizyta u ginekologa, tylko natura. Ginekologa nie widzisz przez całą ciąże i po też nie. Badania ginekologicznego, też nie masz. Więc nie wiesz, czy masz szyjkę taką czy siaką i czy rozwarcie, czy co tam ogólnie się dzieje.
Dlatego najważniejsza, była dla mnie informacja, że dziecko jest zdrowe. Nikomu nie życzę, strachu o życie i zdrowie dziecka, ani smutku po utracie maluszka, której niestety sama doświadczyłam. 

Kiedyś też, bardzo chciałam mieć córeczkę, aż do tego przykrego zdarzenia. Tak wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że zdrowe dziecko to największe szczęście, cud i wygrana na loterii. Tak wiele osób, nie docenia tego, że w ogóle jest w ciąży. Tak wiele par się stara, tak wiele par nie może mieć dzieci.
Dla mnie, informacja o zdrowym chłopcu wywołała łzy wzruszenia. Zdrowe serce, dwie rączki, dwie nóżki i dwa… jajka! Cud! Kocham moich synów. Moje pępki świata, moje wszystko! Nie zamieniłabym ich na żadną dziewczynkę, nigdy w życiu!
Proszę, zastanówcie się co w życiu, jest tak naprawdę ważne. Nie głoście stereotypów. Nie sprawiajcie przykrości. Cieszcie się życiem. Doceniajcie to co macie. Kochajcie się.  Zamiast myśleć o tym czego Ci brak, pomyśl o tym co masz.
A teraz spójrz na swój cud świata i poczuj wdzięczność w sercu. Czy wiesz, że dla tego małego człowieka jesteś wszystkim, całym światem. Jesteś jego, miłością życia. To właśnie Ciebie, wybrał na swoją mamę.
A życie z dwójką chłopców jest naprawdę cudowne, wyjątkowe, piękne, wspaniałe i może nie zawsze łatwe ale zapewne, powie wam to samo o swoim życiu, mama dziewczynek, mama parki czy mama większego stadka.

 

 

 

zapraszam też na.