Październik możemy zakończyć z przytupem!
Halloween, niektórzy kochają, inni nie nawidzą a jeszcze innym jest to obojętne. Ja jestem zdania, że każda okazja do świętowania jest dobra i nie ma się co spinać czy to polskie czy nie polskie święto, chodzi tu tylko o zabawę. Dystans, dystans i jeszcze raz dystans.

Tu na wyspach, gdzie mieszkamy jest to popularne święto. Sklepy pękają w szwach od rożnego rodzaju dekoracji. Od tych słodkich i uroczych, aż po te bardzo przerażające i czasem nawet obleśne. Wydaje mi się, że w tym roku, jednak jest tego wszystkiego troszkę mniej, pewnie ze względu na wiadomą sytuację, bo u nas nie wolno się spotykać i gromadzić. W tym roku odpadają wszelkiego rodzaju imprezy, czy chodzenie po domach w celu otrzymana słodyczy.
Ale nie zmienia to faktu, że nadal możemy się dobrze bawić.

Dziś kilka aktywności z okazji Halloween.

1. Przystrajanie domu.
Możemy z dziećmi przystroić dom (o ile wieszanie trupa w oknie, można nazwać strojeniem). Możemy przygotować własnoręczne dekoracje. W internecie jest cała masa inspiracji. Możemy porobić pająki, lampiony, nietoperze, czy dynie z papierowych talerzyków.

 

2. Wycinanie dyni. Klasyka! Dynie nie koniecznie musimy wycinać w przerażające kształty. Można porobić piękne lampiony, które umilą nam, przez kilka dni nasze wieczory. U nas zazwyczaj Maks rysuje kształt, a ja go potem wycinam, żeby nie doszło do tragedii. A jeśli dziecko chce koniecznie zrobić coś samo z dynią, to niech ją pomaluje farbami.

3. Pajęczyna. Rozwieszamy w pokoju papier toaletowy (tak cenny w obecnych czasach) zadaniem dzieci jest przejść przez pokój tak, aby nie zahaczyć pułapki. Na drugim końcu pokoju może czekać nagroda.

4. Mini disko. Tańce w rodzimym gronie na pewno spodobają się naszym dzieciom, a jeśli dodatkowo przebierzemy się będą zachwyceni, gwarantuje!

 

5. Na bagnach. Zabawa nie dla wszystkich. Wszystko zależy, czy twoje dziecko lubi się brudzić czy też nie. W dużej misce, najlepiej przezroczystej robimy zwykły kisiel według przepisu (potrzebujemy kilka opakowań), tylko nie czekamy do jego całkowitego zastygnięcia. Do środka wrzucamy małe zabawki. Zadaniem dzieci jest wyciągnięcie zabawek że środka. Możemy użyć gotowego slimeu, który w Polsce widziałam min. W Pepco (nazywa się Glibbi) w UK jest min. w B&M. Wtedy otrzymamy obleśny i rozciągliwy czyli idealny do zabawy slime. Wystarczy zmieszać proszek z wodą i gotowe!

 

6. Łowienie jabłek. Klasyczna zabawa Halloweenowa. Potrzebujemy miskę z wodą oraz jabłka. Jabłka wkładamy do miski i naszym zadaniem jest je wyłowić bez pomocy rąk. Aby ułatwić sprawę dzieciom do ogonków jabłek (jabłka mają ogonki?) można przyczepić kawał tasiemki czy sznurka.

7. Mumia. Zabawa, w której będzie dużo śmiechu. Potrzebujemy papier toaletowy (znowu! Gra dla bogaczy) możemy podzielić się na drużyny. Naszym zadaniem jest zawiniecie drugiej osoby papierem. Ja proponuję by dzieci zawinęły tatę. Gwarancja dobrej zabawy (zwłaszcza dla mamy) gwarantowana.

 

8. Skoro nie można chodzić po domach, niech dzieci chodzą po swoim domu.
Banał? Może na pierwszy rzut oka! Ale… gasimy światła, odsuwamy trochę meble i ogarniamy podłogę by nie doszło do wypadku. Wcześniej chowamy umówione przedmioty. Mogą to być pluszaki, piłki czy dowolne zabawki. Dzieciom dajemy latarki i do dzieła. Ich zadaniem jest odnalezienie pochowanych przedmiotów. Gdy im się uda, nagrodą może być coś słodkiego.

9. Balony. Do nadmuchanych balonów wkładamy karteczki z zadaniami. Każdy wybiera swój balon i go przebija oraz czyta jakie zadanie musi wykonać. Tu oczywiście możemy napisać co chcemy, ale żeby było halloweenowo możemy napisać: chodź jak pająk, naśladuj ducha, zrób straszną minę. Dodatkowo balony tez zawsze można pomalować.

 

10. Przynęta. Do tej zabawy potrzebujemy pączki z dziurką. Przewlekamy przez pączka sznurek. Trzymamy za sznurek, a zadaniem jest zjeść pączka, oczywiście bez użycia rąk.

11. Teatr cieni. Gasimy światło a jedną lampę zapalnym tak by dawała cień na ścianę. Wcześniej możemy powycinać różne kształty i zobaczyć ich cienie, lub użyjmy do tego własnych rąk i odrobinę wyobraźni. Może kalambury z cieni?

Życzę udanej zabawy!